07 kwietnia 2026

Terapia trzynastoletniej dziewczynki w obliczu rozwodu rodziców

Ta historia pokazuje, jak rozwód rodziców może wpłynąć na codzienne funkcjonowanie nastolatki. Punktem wyjścia było zamknięcie w sobie, izolacja od rówieśników i koszmary senne, a ważną częścią procesu stało się stopniowe odzyskiwanie poczucia bezpieczeństwa, większego spokoju i lepszego rozumienia
Justyna Szymczyk
Justyna Szymczyk
psycholog • psycholog dorosłych • psycholog młodzieży
Zobacz profil specjalisty →

Do gabinetu zgłosiła się mama trzynastoletniej dziewczynki, zaniepokojona jej zamknięciem w sobie, izolacją od rówieśników oraz koszmarami sennymi. Dziewczynka przeżywała rozwód rodziców jako silnie stresujące wydarzenie, które wpływało na jej codzienne funkcjonowanie w szkole i w domu.

Nie była to tylko chwilowa reakcja na zmianę. Trudność zaczęła być obecna w relacjach, odpoczynku i codziennym poczuciu bezpieczeństwa. Właśnie dlatego ważne stało się nie tylko to, co dziewczynka robiła na zewnątrz, ale też to, co przeżywała wewnętrznie.

Jak to wyglądało na początku

W pierwszych tygodniach najbardziej widoczne było wycofanie. Dziewczynka mniej mówiła, ograniczała kontakt z rówieśnikami i coraz wyraźniej pokazywała, że trudno jej odnaleźć się w nowej sytuacji. Napięcie było obecne zarówno w domu, jak i w szkole, a koszmary senne dodatkowo odbierały jej poczucie odpoczynku i stabilności.

Co było najbardziej widoczne

  • zamknięcie w sobie i trudność w mówieniu o tym, co się dzieje
  • izolowanie się od rówieśników i mniejsza gotowość do kontaktu
  • koszmary senne i pogorszenie jakości snu
  • silny stres związany ze zmianą sytuacji rodzinnej
  • trudność w codziennym funkcjonowaniu w domu i w szkole

Co mogło być w tle

W takich sytuacjach w tle często pojawia się kilka emocji naraz: smutek, złość, poczucie zagubienia, lęk i bezradność. U nastolatki ważne było też to, że rodzinna zmiana nie dotyczyła wyłącznie relacji między dorosłymi — wpływała na jej własne poczucie przewidywalności, bezpieczeństwa i wpływu na codzienność.

Co podbijało trudność

  • nagła zmiana rodzinna i konieczność odnalezienia się w nowej rzeczywistości
  • trudność w nazywaniu emocji, które były silne i nieuporządkowane
  • lęk i napięcie, obecne w domu oraz przenoszące się do szkoły
  • poczucie braku kontroli nad tym, co dzieje się wokół
  • osamotnienie w przeżywaniu zmiany, zanim pojawiła się przestrzeń do rozmowy
Kiedy dziecko może bezpiecznie nazwać smutek, złość i zagubienie, napięcie zwykle zaczyna stopniowo słabnąć.

Co okazało się pomocne

W pierwszych spotkaniach najważniejsze było zbudowanie poczucia bezpieczeństwa i relacji opartej na zaufaniu. Dopiero wtedy dziewczynka mogła swobodnie mówić o swoich uczuciach — smutku, złości i poczuciu zagubienia — a terapeuta pomagał jej te emocje nazywać i rozumieć.

W pracy pojawiały się rozmowy, ćwiczenia i aktywne słuchanie. Dzięki temu dziewczynka stopniowo uczyła się rozpoznawać swoje emocje i widzieć, że reakcje, których doświadcza, są naturalne w trudnej sytuacji życiowej, a nie czymś, czego powinna się wstydzić albo co musi natychmiast ukryć.

Ważnym elementem były też proste narzędzia do regulacji emocji: techniki oddechowe, wizualizacje relaksacyjne oraz ćwiczenia pomagające rozładować napięcie. Wspólnie pracowali nad sposobami radzenia sobie z lękiem i stresem zarówno w domu, jak i w szkole.

Kiedy warto zareagować

Wsparcia warto szukać nie dopiero wtedy, gdy trudność bardzo się nasili, ale już wtedy, gdy utrzymuje się przez dłuższy czas i coraz wyraźniej wpływa na codzienne życie dziecka. Jeżeli wycofanie, napięcie, problemy ze snem czy izolacja utrzymują się i wpływają na codzienność, dobrze potraktować to jako sygnał, że sama zmiana czasu może nie wystarczyć.

Na co zwrócić uwagę

  • wycofanie i napięcie utrzymują się przez dłuższy czas
  • pogarsza się sen, odpoczynek albo ogólne samopoczucie
  • dziecko ogranicza kontakty z rówieśnikami i coraz bardziej się izoluje
  • trudność wyraźnie wpływa na funkcjonowanie w domu i w szkole
  • domowe próby wsparcia nie przynoszą wyraźnej ulgi

Dlaczego proste rady czasem nie pomagają

W podobnych sytuacjach bliscy często próbują pomagać intuicyjnie: zachęcają do rozmowy, uspokajają, mówią, że wszystko się ułoży. To naturalne i wynika z troski.

Problem polega na tym, że przy silnym stresie i zagubieniu dziecko nie zawsze jest w stanie skorzystać z samej rady. Jeśli dziecko nie rozumie jeszcze dobrze własnych emocji albo nie ma sposobów na obniżenie napięcia, nawet wspierające słowa mogą nie wystarczać.

Tutaj pomocne okazało się coś bardziej konkretnego: spokojna relacja, porządkowanie emocji, zrozumienie zmian w rodzinie, możliwość wyrażenia obaw i wątpliwości oraz szukanie tego, na co dziewczynka ma realny wpływ. To właśnie ten element stopniowo wzmacniał jej poczucie sprawczości.

W takich sytuacjach pomocna bywa spokojna, uporządkowana praca, która daje dziecku przestrzeń do rozumienia zmian, przeżywania emocji i stopniowego odzyskiwania równowagi.

Jak wyglądała ta praca

W tej historii praca nie polegała na szybkim „poprawianiu nastroju”, ale na stopniowym towarzyszeniu dziewczynce w oswajaniu tego, co się zmieniło. Poprzez rozmowy i zadania terapeutyczne mogła przeanalizować nową sytuację rodzinną, wyrazić swoje obawy i wątpliwości oraz zacząć szukać sposobów funkcjonowania w nowej rzeczywistości. Równolegle odbywały się rozmowy z mamą, które pomagały jej lepiej rozumieć emocje córki i wspierać ją w domu.

Co zwykle robimy w praktyce

  • budujemy bezpieczną relację, w której dziecko może swobodnie mówić o swoich uczuciach
  • pomagamy nazywać i rozumieć emocje oraz widzieć, że są naturalną reakcją na trudną sytuację
  • wprowadzamy proste sposoby regulacji napięcia i radzenia sobie z lękiem oraz stresem
  • włączamy rodzica, gdy wspiera to codzienne funkcjonowanie dziecka poza spotkaniami

💡 Najważniejsze wnioski z tej historii

  • Zmiana zwykle zaczyna się od poczucia bezpieczeństwa. To ono otwiera przestrzeń do mówienia o trudnych emocjach.
  • Pomocne bywa porządkowanie tego, co dziecko przeżywa. Nazywanie smutku, złości i lęku często przynosi dużą ulgę.
  • Ważne jest nie tylko wsparcie dziecka, ale też rodzica. Gdy dorosły lepiej rozumie reakcje dziecka, łatwiej wspierać je na co dzień.
  • Warto poszukać wsparcia, gdy trudność zaczyna zawężać codzienne życie. Nie trzeba czekać, aż problem bardzo się nasili.

Sprawdź pozostałe artykuły

Artykuł

Izolacja i ucieczka od wyzwań lub oczekiwań

Gdy uczeń wycofuje się z relacji i obowiązków, łatwo pomylić to z brakiem motywacji albo buntem. Ten materiał porządkuje, jak...
Przeczytaj →
Historia sukcesu

Historia zmiany ucznia drugiej klasy liceum dzięki pracy terapeutycznej na zasobach

Ta historia pokazuje, jak przeciążenie szkolne i presja oczekiwań mogą stopniowo osłabiać motywację ucznia, który wcześniej dobrze sobie radził. Punktem...
Przeczytaj →
Artykuł

Zmiany w zachowaniu

Okres dorastania wiąże się ze zmianami — nastroju, relacji i granic. Niepokój pojawia się wtedy, gdy zachowanie nastolatka zmienia się...
Przeczytaj →
Masz pytania związane z poruszonym tematem?

Napisz do autora – Specjalista zwykle odpowiada w ciągu 24h.


Zwykle odpowiadamy w ciągu 24h

Twoje dane są w pełni chronione i nie będą udostępniane osobom trzecim